• grywalność
  • grafika
  • dźwięk

The Amazing Spider-Man to najnowsza produkcja Gameloftu, bazująca na wydarzeniach filmu, który obecnie jest w kinach. Krótko można ją podsumować jako kolejny mocny średniak. Niby jest tu wszystko na miejscu, ale trudno nazwać ją niezapomnianym przeżyciem. Na mnie gra nie zrobiła specjalnie wrażenia, ale na pewno większość komórkowych graczy będzie zadowolona z poziomu wykonania tej produkcji. Przyjrzyjmy się pokrótce wadom i zaletom The Amazing Spider-Man.

A cóż tu jest fajnego?

Otwarty świat

Lubię sandboxy, lubię wolność jaką dają. The Amazing Spider-Man oferuje wycinek Nowego Jorku, po którym możemy się swobodnie poruszać. Miasto jest ładnie zaprojektowane i naprawdę przyjemnie patrzy się jak pajączek buja się między wieżowcami. Wtedy, gdy mamy na to ochotę, możemy zaangażować się w losowo generowane misje poboczne, które niestety ograniczają się do obicia kilku pysków i/lub rozbrojenie bomby. Jeśli chcemy możemy pchnąć fabułę do przodu poprzez aktywację określonego punktu na mapie. To lubię!

Rozwój postaci

Jestem zaskoczony dość rozbudowanym drzewkiem rozwoju postaci. Możemy rozwijać zdolności człowieka-pająka w 5 różnych obszarach: walki, siły, strzelania pajęczą siecią, własnościami ciała (zdrowie, szybkość, odporność) oraz opcjami bonusowymi, jak np. zdobywanie więcej doświadczenia za zabicie wrogów. Każda z tych głównych działów posiada kilkanaście podumiejętności, które możemy odblokować. Co ciekawe, podczas gry poprawa statystyk jest rzeczywiście odczuwalna i daje nam nowe możliwości. Umiejętności możemy rozwijać dzięki punktom doświadczenia, które generujemy poprzez wypełnianie misji głównych i pobocznych, odnajdywania ukrytych przedmiotów, itp. Pokonując ostatniego bossa, mój pająk miał 38 level i niemal wszystkie odblokowane umiejętności.

Walka

Walka jest zrealizowana dosyć sprawnie. Mimo, że mamy do dyspozycji tylko 2 przyciski ataku + unik, to ilość kombinacji jest naprawdę spora. System walki przypomina nieco ten z Batman Arkham City – gdy ktoś atakuje nas z tyłu czy z boku, pajęczy zmysł informuje nas o tym i mamy wtedy chwilkę czasu na wciśnięcie uniku i kontratak. Kombosy, które odblokowujemy pozwalają nam na przeprowadzenie sprawnych ataków w zależności od tego, który z wirtualnych guzików, w jakim momencie i jak długo przyciśniemy. Czasami dzięki pajęczym zmysłom jesteśmy w stanie nawet przechwycić rakiety i posłać je w kierunku wrogów.

Czym gra nie powala, ale nie jest najgorzej?

Wątek fabularny

Gra Gameloftu musiała bazować na licencji filmowej, co w moim przekonaniu nie wyszło tej produkcji na dobre. Zamiast pełnego wachlarza super złoczyńców, tak jak w poprzedniej grze o pajączku – Spider-Man: Total Mayhem, musimy walczyć tylko z jednym – Jaszczurem. W związku z tym w całej grze powtarzają się ciągle te same jaszczurze motywy, bomby z gazem przemieniające ludzi w gady i sam Jaszczur, z którym walczymy chyba ze 3 razy. O wiele bardziej byłbym zadowolony gdyby można było odejść od konwencji filmowej i zrobić Total Mayhem 2. Mimo to, twórcy starali się w miarę możliwości urozmaicić rozgrywkę i niemal w każdej misji fabularnej robimy troszkę co innego.

Poruszanie się

Mimo, że samo poruszanie się po mieście jest bardzo fajne, to sam sposób poruszania może sprawiać trochę kłopotów. Gibanie się na pajęczej sieci wychodzi w sumie najlepiej, ale gdy przyjrzymy się innym ewolucjom Spider-mana to gołym okiem dostrzeżemy koślawe animacje, średnią detekcję kolizji i niedopracowany kod. Czasami gra nie reaguje, gdy wciskamy przycisk wyrzucania sieci, co skutkuje długim lotem w dół. Czasami pająk może się lekko przyblokować w geometrii miasta. Mogło być to nieco bardziej dopieszczone.

Oprawa

Tutaj muszę zmartwić wszystkich posiadaczy starych SGSów – gra będzie wyglądać dużo gorzej niż na screenach. Przede wszystkim brakuje lepszego oświetlenia i efektu odbić czy wypukłości na postaciach, nie mówiąc już o teksturach w niskiej rozdzielczości. Ci z was, którzy mają lepszy sprzęt będą mogli być zadowoleni z bardzo przyzwoitej grafiki, która zwłaszcza w ruchu wygląda bardzo dobrze. Wciąż daleko tu jednak do poziomu Dead Trigger czy Shadowgun. Postaciom widocznie brakuje kilku polygonów więcej. Drażni też brak animacji ust, gdy bohaterowie coś do siebie mówią.

Do czego można się przyczepić?

Praca kamery

Kamera niestety często psuje zabawę, zasłaniając akurat to czego nie powinna. Dzieje się tak szczególnie często podczas walki. Na szczęście Spiderman radzi sobie na wpół automatycznie z kolejnymi przeciwnikami, więc kamera całkowicie nie rujnuje zabawy, ale jest czasem mocno irytująca. Pole widzenia jest mocno niedopracowane. Niemal wszędzie gdzie podejdziemy do ściany kamera wchodzi w teksturę, co bardzo burzy imersję.

Brak wnętrz

Mimo, że miasto jest bardzo fajnie zaprojektowane i przyjemnie się po nim buja, to przy niektórych misjach, aż się prosi żeby wejść do jakiegoś pomieszczenia. Wszystkie misje przyjdzie nam wykonywać na ulicach bądź na dachach wieżowców, niezależnie od ich rodzaju. Szczególnie dziwnie to wygląda, gdy pani doktor miesza miksturę – antidotum na jaszczurzą mutację na dachu budynku, bez żadnego laboratoryjnego wyposażenia.

Gra aktorów

Nie oszukujmy się – to gra Gameloftu – nie było takiej opcji, żeby głosy były dobrze podłożone i dopasowane do postaci. Ogólnie rzecz ujmując gra aktorska jest tragiczna. Głos Spider-mana najchętniej bym wykasował i pozostawił go niemego. Chyba najlepiej z plejady aktorów wypada Jaszczur ze swoją gadzią chrypką 🙂

Brak mięsa

W The Amazing Spider-Man zabrakło mi po prostu kleju, który trzymał by mnie przy tej produkcji. Jest to porządnie zrobiona gra, są misje, jest walka, całość zmierza w jasno określonym celu. Fajne jest bujanie między wieżowcami. Niby wszystko jest. Ale jednak nie mogę powiedzieć, że po skończeniu głównego wątku fabularnego wrócę choćby na minutę do tej gry. Nic mnie przy niej nie trzyma. Grałem w tą odsłonę przygód o Spider-manie trochę z automatu. Znudziłem się mniej więcej w połowie fabuły, ale trochę z obowiązku, dotrwałem do końca.

Podsumowanie

The Amazing Spider-Man to porządnie zrealizowana pozycja. Fani filmu i nie tylko powinni bez wahania po nią sięgnąć. Posiadacze nowszego sprzętu będą zadowoleni z technicznego wykonania gry. Jest to również dobry zapychacz, gdy ma się chwilę przerwy w obowiązkach. Jeśli jednak ktoś oczekuje od tej produkcji naprawdę wciągającej przygody, może się lekko zdziwić.

logo-app
App Name
Gameloft

Free   

pulsante-google-play-store
pulsante-appbrain
qrcode-app