• grywalność
  • grafika
  • dźwięk

W ramach gonitwy za nowymi produkcjami Kairosoft zainstalowałem na swoim telefonie, jedną z nowszych odsłon cyklu – grę Cafeteria Nipponica. Bum! Połknąłem haczyk. Dla mnie jest to jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza część pikselowatego tasiemca, w jaką miałem okazję zagrać. Uświadomiłem sobie również, jak bardzo ograniczone i prostsze w swoich zasadach było oryginalne Game Dev Story.

Co tu dają dobrego?

Trzeba na wstępie zaznaczyć, że Cafeteria Nipponica jest produkcją nieco mniej skomplikowaną niż Epic Astro Story czy Dungeon Village. Jednak dzięki temu, łatwiej zrozumieć rządzące grą zasady, a przez to efektywniej zarządzać zasobami. Z drugiej strony wykorzystuje wszystkie usprawnienia, które pojawiły się od czasu pierwszej gry w serii.

W tej odsłonie przyjdzie nam kierować maksymalnie trzema restauracjami, w pięciu dostępnych lokalizacjach. Oczywiście na początku zaczynamy od skromnej, pojedynczej jadłodajni, żeby skończyć na dobrze prosperującej sieci. Jest to również uproszczona, humorystyczna, krótka lekcja z zarządzania. Zapraszam więc na wykład. Zaczynamy!

Zarządzanie personelem

Jak wiadomo, dobry pracownik to klucz do sukcesu. Nie może się obijać, ani psuć potraw. W grze mamy dwa typy pracowników: kucharz i pracownik obsługi / kelner. Wszyscy charakteryzują się czterema parametrami: szybkością, wyglądem, umiejętnością gotowania i poziomem „rozwoju – researchu”. Oprócz tego, każdy może zdobywać specjalne zdolności takie jak szybkie chodzenie czy noszenie na raz większej ilości talerzy. Każda z postaci może awansować na wyższe stanowiska (co wiąże się też z podwyżką), co z kolei poprawia ich statystyki. Pracownikom możemy dawać ekstra potrawy, aby dodatkowo zwiększyć ich poziom. Ważną rolę w grze odgrywa rekrutacja. Warto czasami zainwestować w pracownika z lepszymi statystykami, ale nie zawsze. Gdy w restauracji pracuje dwóch wyszkolonych kelnerów, dobrym pomysłem jest zatrudnienie początkującego na przyuczenie. Dzięki temu, gdy otworzymy nową restaurację będziemy mogli przekierować do niej bardziej doświadczonych pracowników.

Istotną rolę w grze odgrywa poziom „research” u kucharzy. Im wyższy tym lepsze potrawy będzie mógł gotować i sporządzać nowe przepisy. Od czasu do czasu gra zaoferuje nam przyjęcie słynnego kucharza. Żeby to zrobić trzeba wygrać mini-grę, w której staramy się go przekonać podwyżką, prezentem lub domowym jadłem, że to właśnie u nas powinien pracować.

Zarządzanie kuchnią i wydawaniem posiłków

Oczywiście w restauracji nie powinno zabraknąć dobrego jedzenia, dlatego od początku gry powinniśmy zadbać, żeby wszystkie potrawy były odpowiednio wycenione, dobrze wyglądały i smakowały. Wykonując różne czynności w grze, stopniowo mamy dostęp do nowych przepisów, które charakteryzują się lepszymi statystykami. Żeby upichcić nowe danie, należy mieć odpowiednie składniki, które można kupić w sklepie lub poprzez wyprawy (o tym dalej). Potem potrzebujemy doświadczonego szefa kuchni, który wg przepisu sporządzi nową potrawę, którą potem możemy zaoferować w menu. Takie potrawy warto potem udoskonalać, poprzez eksperymentowanie ze składnikami. Poprzez takie działania jesteśmy w stanie doprowadzić smak, wygląd i cenę dania z poziomu „F” do „B” czy nawet „A” (niestety nie mam żadnego dania z „A”). Dań jest naprawdę sporo – ja przekroczyłem liczbę 40 dostępnych przepisów, ale w grze jest ich o wiele więcej.

Zarządzanie wystrojem wnętrz

Do brzydkiej i obskurnej restauracji nikt nie będzie chciał przyjść, dlatego kolejnym ważnym aspektem gry jest wystrój wnętrz. Wraz z naszymi postępami odkrywamy coraz to nowe wyposażenie i wykończenie pomieszczeń. Niezwykle ważne jest, aby dopasować się do warunków środowiskowych. Każda z 5 lokacji ma inne uwarunkowania jeśli chodzi o klientów. W niektórych dzielnicach częściej do restauracji zachodzą staruszkowie i kury domowe (sic!), w innych biznesmeni, turyści i studenci. Wykorzystując te uwarunkowania, możemy tak dostosować naszą restaurację, aby była popularna w określonych środowiskach. Trzeba więc instalować odpowiednie stoły, kanapy, kwiaty, sprzęt rtv, itp., itd. Możliwości jest naprawdę dużo.

Zarządzanie relacjami z klientami

Klienci wpadną do nas na lunch, gdy będą odpowiednio przez nas zachęceni. Jeśli nie chcemy, żeby nasze restauracje świeciły pustkami, należy się odpowiednio reklamować w tzw. targecie, których jest 6: studenci, młodzież, biznesmeni, kury domowe, staruszkowie i turyści. W każdym z nich jest po 8 klas postaci, które mogą ale nie muszą do nas przychodzić. Trzeba zwrócić uwagę na ich wymagania. Niektórzy nie lubią mięsa, a szukają potraw, które zwiększą ich inteligencje. Niektórzy, jak turyści, szukają jak najbardziej udziwnionych dań. Najskuteczniejsze jednak w zdobywaniu nowych klientów jest przeprowadzanie eventów, jak np. kosztowanie wody źródlanej, dzień posiłków dla dzieci, itp. Zadowoleni klienci potrafią nam podrzucić pomysł na kolejny event, a czasem zostawić nowy przepis czy gotowe danie. To wspaniałe uczucie, gdy przed wszystkimi trzema restauracjami ustawia się kolejka, aż do ulicy.

Zarządzanie rozwojem

Jak wspomniałem do dań będziemy potrzebować składników. Możemy je zdobyć m.in. przez „polowanie na składniki”, które odbywa się raz na kwartał. Wybieramy odpowiednią lokalizację i nasi pracownicy wyszukują co lepszych przypraw, dodatków, itp. Można znaleźć podczas takiej wyprawy, również skarb w postaci nowego wyposażenia. Istotne jest, aby restaurację powiększać, dodawać większą ilość stolików oraz przenosić oddziały do bardziej zamożnych dzielnic. Oczywiście wszystko kosztuje.

Zarządzanie finansami

Finanse odgrywają bardzo istotną rolę w grze. Kosztuje wyposażenie, wyprawy, składniki, utrzymanie lokalu i co najważniejsze pensje pracowników. Pensje wypłacane są raz do roku, w kwietniu. Trzeba mieć więc na uwadze, że do kwietnia trzeba zebrać jak najwięcej kasy i powstrzymać się od inwestycji, ponieważ  nowy okres rozliczeniowy przyjdzie nam rozpocząć na minusie. Odpowiednie zarządzanie i planowanie wydatków to klucz do sukcesu w Cafeteria Nipponica.

Koniec wykładu

Cafeteria Nipponica po prostu wciąga. Jej przystępne zasady powodują, że gracz bardziej kontroluje to co robi. Oprócz tego charakterystyczny humor twórców (mam kucharza o nazwisku Anon Nimmus) dopełnia świetną, rozbudowaną rozgrywkę. Jestem całkowicie przez tą grę zjedzony.

Jak zwykle minusem jest dość słaba oprawa dźwiękowa oraz wysoka cena. W zamian jednak, mamy jedno z najlepszych dań od Kairosoft.

logo-app
App Name
Developer

Free   

pulsante-google-play-store
pulsante-appbrain
qrcode-app

logo-app
App Name
Kairosoft Co.,Ltd

Free   

pulsante-google-play-store
pulsante-appbrain
qrcode-app

Podobne artykuły

  • Dungeon VillageDungeon Village Kairosoft produkuje swoje gry w takim tempie, że ciężko mi za nimi nadążyć mając ograniczony czas na granie. Dungeon Village został wydany mniej więcej wtedy, co recenzowany u nas jakiś […]
  • Epic Astro StoryEpic Astro Story Pamiętacie Game Dev Story? Debiut studia Kairosoft zręcznie udawał grę strategiczną, a najtrudniejszą decyzją jaką podejmowaliśmy było nazwanie kolejnej produkowanej gry. Gra mimo […]
  • Great Little War GameGreat Little War Game Pamiętacie stare dobre Advance Wars na GameBoy Advance? Nie? No dobrze, była to strategia turowa, w której toczyliśmy potyczki bojowe kierując mini-armią, na małych mapach, utrzymana w […]
  • RPG Story dostępne w Europie z tytułem zmienionym na Dungeon VillageRPG Story dostępne w Europie z tytułem zmienionym na Dungeon Village Po świetnym Epic Astro Story deweloper Kairosoft zgodnie z domysłami wydał w Android Market kolejną grę z cyklu „Story”. Japoński RPG Story zadebiutował na starym kontynencie pod […]
  • Tiny TowerTiny Tower Grą Tiny Tower zainteresowałem się, gdy  jej deweloper NimbleBit wystosował list otwarty do firmy Zynga (wiecie FarmVille i te sprawy), w którym w złośliwy sposób wskazuje na uderzające […]
  • Smurfs’ VillageSmurfs’ Village Jak to możliwe, że Smurfs’ Village – darmowa gra, jest od kilku tygodni na liście najbardziej dochodowych gier w Markecie? Jak to możliwe, że ma średnią ocen 4,8? Wygląda na to, że to […]