• grywalność
  • grafika
  • dźwięk

Little Empire to po części prosta strategia, po części społecznościówka. Trochę w niej Tower Defence, a sami twórcy określają ją jako MMO. Dla mnie jest dopracowaną perełką z nurtu gier free 2 play, utrzymanych w podobnej konwencji. Przygotujcie się na opis niezwykle wciągających 3 tygodni spędzonych z tą produkcją. Do boju!

Bohater

Chwilę po rozpoczęciu gry, będziemy musieli dokonać wyboru naszego Bohatera. Do dyspozycji mamy silnego i wytrzymałego orka (trolla?), wojownika oraz diablicę. Wszyscy bohaterowie mają odmienne statystyki i umiejętności, dlatego wybór będzie miał wpływ na przebieg i planowanie walki. Bo właśnie Little Empire nastawiony jest na rozgrywanie bitew, ale o tym za chwilę.

Bohater może rozwijać swoje statystyki, biorąc udział w walkach i zabijając przeciwników. System rozwoju jest bardzo prosty, możemy zwiększać jego zdrowie, siłę ataku i odporność. Dodatkowo możemy doposażyć herosa w różne atrybuty, które zmieniają statystyki, będą to głównie zbroje i oręż. Każdy bohater ma też specjalne zdolności, które również możemy dokupować i rozwijać.

Królestwo

Gdy wybierzemy swojego herosa, możemy przystąpić do rozwijania królestwa. Tak jak wspominałem, gra jest nastawiona na rozgrywanie bitew, dlatego też będziemy głównie budować różnego rodzaju baraki dla wojska. Żeby to jednak zrobić musimy gromadzić surowce – złoto i kryształy. W tym celu budujemy odpowiednie struktury i czekamy do czasu, gdy będziemy mogli odebrać nowe zasoby. Aby rozwijać wojsko, musimy również wybudować kilka domostw, które zwiększają maksymalny limit jednostek. Gdy mamy już wszystko co trzeba, czas zacząć tworzyć naszą armię. Początkowo, będą to podstawowi rycerze i trolle. Po rozwinięciu się, będziemy mogli produkować m.in. ninja, łuczników, jeźdźców, magów, itp. Produkcja jednostek wymaga czasu, zatem trzeba swoje odczekać, aby mieć skompletowane wojsko. Każdą czynność w grze możemy przyspieszać miksturą zwaną „Mojo”. Ceny Mojo w sklepie są dość wygórowane, na szczęście darmowe flakoniki możemy zdobyć również w trakcie gry.

Istotnym elementem każdego królestwa jest zamek. Należy pamiętać o tym, żeby przed zakończeniem gry obsadzić go wojskiem, ponieważ w każdej chwili możemy zostać zaatakowani przez innych graczy. Jeśli nikt nie będzie bronił zamku, niestety poniesiemy porażkę.

Drugim ciekawym budynkiem jest cela, w której możemy więzić innego gracza, podczas okupacji jego królestwa. Będąc w celi, nasz przeciwnik będzie zmuszony dla nas pracować i wydobywać dodatkowe surowce.

Każdy budynek będziemy mogli usprawniać, tak aby szybciej tworzyć jednostki lub w przypadku kopalni wydobywać więcej surowców w danym czasie.

Wojna

Dochodzimy do gwoździa programu – wojny. Produkowane przez nas jednostki spełniają określone zadania na polu bitwy. Każda z nich ma określone zdrowie, zasięg ataku, jego rodzaj. Na przykład ninja są w stanie atakować dwie jednostki na raz, w przeciwieństwie do łuczników, jednak ci mają większy zasięg.

W grze możemy prowadzić wojnę, a przez to zdobywać punkty doświadczenia, na dwa sposoby. Pierwszy to wypełnianie misji i przeprowadzanie bitew z „komputerowym” przeciwnikiem. Prawdopodobnie tak będziemy zaczynać naszą przygodę z Little Empire. Zadania z biegiem czasu stają się coraz trudniejsze, ponieważ AI zwykle posiada jednostki ciut lepiej rozwinięte od nas. Stąd potrzeba lepszego planowania naszych działań.

Jak myślicie kto wygrał?

Przed walką ustawiamy jednostki w rzędach i kolumnach. Naszym celem jest albo wybicie przeciwników w pień albo przedarcie się przez linię wroga i zaatakowanie zamku. Kluczowe jest takie rozplanowanie naszych oddziałów, aby jak najmniej ponieść strat, przy maksymalnym rozbiciu wroga. Tu kryje się najwięcej uroku gry. Nie ma jednego łatwego sposobu na wygraną. Czasami poprzez odpowiednie ustawienie jesteśmy w stanie pokonać bardziej liczebnego wroga. Przykładowo umieszczając księży, uzdrawiających rany za kolumną rycerzy możemy wytrzymać dłużej, a przez to przetrzymać z pozoru silniejszego wroga. Kluczowe jest też wykorzystanie drugiej linii, czyli m.in. łuczników i ninja.

Szkoda tylko, że same jednostki nie mają, podobnie jak heros, punktów doświadczenia. Wtedy bardziej byśmy dbali o nasze wojsko i próbowali zachować tych, którzy są bardziej rozwinięci.

Walka z AI to najszybszy sposób na zdobycie doświadczenia, potrzebnego do rozwijania królestwa.

Interakcja

Drugim sposobem walki jest zmierzenie się z żywym przeciwnikiem, czyli innym graczem. W tym celu przechodzimy do areny, gdzie losujemy sześciu przeciwników, na różnych poziomach rozwinięcia. W przeciwieństwie do walki z AI, nie możemy podejrzeć ustawienia jednostek przeciwnika. Dlatego czasami możemy zostać pokonani przez teoretycznie słabsze wojsko lub wygrać z kimś, o kilka poziomów wyżej. To właśnie ustawienie oddziałów w zamku decyduje o wyniku bitwy. Część graczy po prostu nie dba o swój zamek, dzięki czemu możemy liczyć na łatwą wygraną. Gra przyznaje nam punkty, w zależności od trudności bitwy, co oznacza, że jeżeli wygramy (lub przegramy) spotkanie pokonując wielu wrogów, możemy liczyć na większą ilość złota i kryształów jako nagrodę.

Jeżeli szóstka rozstawionych przeciwników nam nie odpowiada, możemy rozlosować ich jeszcze kilka razy. Tu też jest jednak ograniczenie, ponieważ gra każe nam czekać, gdy losujemy zbyt często.

Tryb walki z innym graczem to najszybszy sposób na zdobycie dodatkowych surowców. Oprócz grantów po wygranej walce, za każdym razem losujemy dodatkowe bonusy niezależnie od wyniku spotkania, w specjalnym „kole fortuny”.

Kolejnym sposobem integracji z innymi graczami jest wykorzystanie wspomnianej wcześniej celi. Klikając w nią przechodzimy do widoku graczy, których królestwa możemy okupować. Co ciekawe gra wykorzystuje geolokalizację, więc wiemy z jakiego kraju i jakiego miasta pochodzi przeciwnik. Ma to wpływ na czas oczekiwania na walkę, a raczej czas w jakim nasze wojsko jest w stanie dotrzeć do innego królestwa. Czas dojścia do przeciwnika z Czech wynosi tylko 12 minut, a do Stanów Zjednoczonych już ponad godzinę czasu rzeczywistego.

Gdy nasze wojsko osiągnie cel jesteśmy informowani o przebiegu walki (możemy obejrzeć powtórkę z bitwy). Jeżeli uda nam się podbić obce królestwo, możemy nałożyć podatki i czerpać korzyści kosztem stacjonowania naszych jednostek poza zamkiem ojczystym (co naraża nas na atak ze strony innych graczy).

Taki okupowany gracz nie jest na szczęście bezbronny. Może wysłać wiadomość do swoich znajomych z sygnałem SOS. W takim wypadku, ktoś może mu pomóc odbić królestwo.

Sklep

Jak w każdej grze typu free 2 play mamy również dostępny sklep, w którym możemy kupić dodatkowe Mojo. Na szczęście nie jest to absolutnie wymuszone mechaniką gry. Za Mojo, możemy dokupić dodatkowe czary i wyposażenie dla herosa. Ja sam zastanawiam się, po 3 tygodniach dobrej, darmowej zabawy z grą, czy nie skorzystać z jakichś ulepszeń. Wydaje mi się, że twórcy dali mi za darmo kawał dobrej roboty i w tej chwili nie żałowałbym wydanej kasy. Niestety ceny za Mojo są dość wygórowane, więc jeszcze się waham 🙂 Myślę, że ze sklepu korzystają gracze całkowicie pochłonięci rozgrywką i okupujący wyższe miejsca w rankingu.

Podsumowanie

Little Empire jest przykładem jak dobrze można zrobić grę w stylu free 2 play i jak za pomocą relatywnie prostych zasad wciągnąć użytkownika do interakcji. Ja nie żałuję ani chwili spędzonej z grą, mimo że wszystkie czynności trwają często długie godziny, liczone w czasie rzeczywistym. Do tego gra wygląda świetnie, a animacje postaci są wykonane bezbłędnie. Sami przekonajcie się czy warto. Zapraszam też do wspólnych pojedynków lub przymierzy – mój nick to: rsx83.

logo-app
App Name
Camel Games

Free   

pulsante-google-play-store
pulsante-appbrain
qrcode-app

Podobne artykuły

  • Tiny TowerTiny Tower Grą Tiny Tower zainteresowałem się, gdy  jej deweloper NimbleBit wystosował list otwarty do firmy Zynga (wiecie FarmVille i te sprawy), w którym w złośliwy sposób wskazuje na uderzające […]
  • Pocket Clothier – nowa gra Kairosoftu już w czerwcuPocket Clothier – nowa gra Kairosoftu już w czerwcu Mimo dość wysokiej ceny lubimy gry Kairosoftu 🙂 Stylowa, rozpikselowana grafa także zagości w najnowszej produkcji pod tytułem Pocket Clothier. Tym razem gra z pewnością spodoba się […]
  • GrabatronGrabatron Grabatron to kolejna gra studia Future Games of London bazująca na jednym pomyśle – wspólnym z Hungry Shark. Obie gry mają ze sobą bardzo wiele wspólnego, dlatego często będę odwoływać się […]
  • CheeseManCheeseMan Patrząc na grę CheeseMan ma się od razu przed oczami Super Meat Boya. Jest to można powiedzieć pełnoprawny i oficjalny klon tej gry na Androida. Dzieło jednego człowieka, który spreparował […]
  • Shadow Guardian HDShadow Guardian HD Już od pierwszych minut rozgrywki można zauważyć, że Shadow Guardian HD to po prostu kopia znanej z PlayStation gry Uncharted. Ale jak ściągać to od najlepszych, co Gameloft coraz częściej […]
  • Guns’n’Glory WW2Guns’n’Glory WW2 Po świetnym Guns’n’Glory do Android Market zawitała kolejna gra z tego cyklu – Guns’n’Glory WW2. Oprócz zmiany klimatu dzikiego zachodu na czasy II Wojny Światowej znajdziemy tu szereg […]