• grywalność
  • grafika
  • dźwięk

Konsolowa jakość grania, Crysis 2 na smartfona, najlepszy FPS w Google Play – tym wszystkim na pewno nie jest najnowsza odsłona serii od Gameloftu, czyli  N.O.V.A. 3. Niestety przechwałki producenta, zręcznie zmontowane trailery, mogły niejednego przekonać. Przekonało i mnie. Nie zważając na braki w portfelu chapnąłem grę jak młody pelikan. Czy srogo się zawiodłem? Nie. Czy jestem zatem oczarowany? Również nie. N.O.V.A. 3 to porządny shooter, ale do ideału sporo mu brakuje.

Fabuła

W grze ponownie wcielamy się w Kala Wardina, zbawcę ludzkości i namiętnego pogromcę obcej, wrogiej cywilizacji – Volteritów. Tym razem, kilka miesięcy po wydarzeniach z drugiej części gry, dostajemy wezwanie od starej znajomej Yeleny, która pilnie potrzebuje pomocy w zniszczonym mieście San Francisco, na opustoszałej planecie Ziemia. Wszystkie trailery, które nabierały nas, iż mamy do czynienia z Crysisem 2 na smartfona to bujdy. Niestety N.O.V.A. 3 nie umywa się do gry od Cryteca pod żadnym względem, a żeruje tylko na podobieństwie świata przedstawionego. Z resztą na ziemi toczą się jedynie 2 etapy z 10-ciu, a zdecydowaną większość czasu spędzimy na obcych statkach kosmicznych. Fabuła, co tu dużo kryć, jest jeszcze gorsza, w moim odczuciu od tej z poprzedniej części. Amerykańskie odzywki są naciągane do granic. Zwroty akcji przewidywalne. No nic specjalnego jednym słowem. Wkręcanie się w fabułę można sobie w tej produkcji pominąć. Pomimo, że historia nie wciąga, to pozwala na rozegranie okołu 5 godzin, co chyba jest najbliższe obecnym trendom w tym gatunku. Chociaż w tym aspekcie można powiedzieć, że gra dorównuje konsolowym produkcjom.

Tratatatata

N.O.V.A. 3 to staroszkolny FPS. Jeśli przyzwyczailiście się do kucania i ostrzału zza zasłony jak w Modern Combat 3, to tu możecie o tym zapomnieć. Wrogowie są pozbawieni sztucznej inteligencji, programiści nie wysilili się tworząc ten aspekt gry. Zwykle ich zadanie polega na tym, żeby obrać kurs kolizyjny na nas lub kryć się w nieskończoność za zasłoną. Ogólnie mając za sobą mocno ograną drugą część przygód Kala, miałem wrażenie dejavu. Gra pod względem rozgrywki nie poszła ani krok do przodu. Ba! Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że „dwójka” oferowała znacznie bardziej zróżnicowaną zabawę. Gdzie się podziały ciekawe rozwiązania, w których planujemy, obronę przed hordami wrogów, niczym w tower defence? Gdzie poziomy, w których taktycznie musieliśmy odpierać ataki wroga? Przez to, że N.O.V.A. 3 jest do bólu sztampowym FPSem staje się dość szybko monotonna. Wrażenie to potęgują mało zróżnicowane lokacje. W poprzedniej odsłonie zwiedzaliśmy dżungle, kompleksy fabryczne, obce stacje kosmiczne – miejsca często się zmieniały. W „trójce” po dwóch etapach miejskich mamy już do końca gry nudne przestrzenie związane z obecnością Volteritów. Jedyne zmiany w rozgrywce to bardzo kiepsko wykonane etapy, w których jadąc samochodem sterujemy działkiem. Sterowanie na tych poziomach jest fatalne. Druga, znacznie lepsza odmiana, to możliwość kierowania mechem. To akurat było bardzo fajne, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Tak było i tutaj.

Podobnie arsenał – mimo, że dość duży, to jest niemal kalką 1:1 tego z dwójki. Szczególnie jednak kują w oczy przeciwnicy, którzy W NICZYM nie zmienili się od poprzedniej odsłony. To dokładnie te same postacie. Nihil novi jak mawiał klasyk.

Dodatkowo gra wydaje się być łatwiejsza od poprzedniczki. Pamiętam, że aby przejść N.O.V.Ę. 2 istotne było używanie specjalnych zdolności jak spowalnianie czasu, zamrażanie, odepchnięcie. W „trójce” właściwie się o ten aspekt nie troszczyłem.

Kolejnym mankamentem są moim zdaniem zbyt małe przyciski skoku, zdolności i biegu. Można je dowolnie przestawiać, ale nie można powiększać. Przez to mimo, że nie mam parówek zamiast palców trudno było mi w nie wcelować.

Na domiar złego jakiś bug nie pozwalał mi zakończyć fabuły normalnie, ponieważ gra nie chciała rozpoznać, iż wpakowałem już w głównego bossa miliard pocisków. Po 5 próbach i takim samym rezultacie, byłem zmuszony obejrzeć końcówkę na YouTubie. Dodam, że to nie jedyne bugi w trybie dla pojedynczego gracza, ale nie chce mi się powtarzać – to niemal normalne dla Gameloftu.

Fajerwerki

No i właśnie jak oglądałem sobie końcówkę z wersji bodajże na iPhone’a, zauważyłem, że czegoś mi jakby brakuje. Otóż, gdy boss wbijał nogę w ziemię w wersji na iOSa powstawała fala uderzeniowa. U mnie na SGSie nie. Nie wiem czy wersja na androida jest nominalnie okrojona z tego typu efektów, czy tylko smartfony z nieco starszym hardwarem. Dajcie znać.

Ogólnie jednak rzecz ujmując, gra wygląda bardzo dobrze. Właściwie można postawić ją na drugim miejscu po MC3. Na pewno w stosunku do drugiej części widać znaczny postęp technologiczny. Modele 3d mają znacznie więcej polygonów, tekstury są wyraźniejsze, broniom również zrobiono lifting. Szkoda tylko, że to lifting, bez krztyny inwencji.

Podczas gry mamy dostęp do sklepiku, w którym możemy kupić m.in. doładowanie wszystkich broni, miny, granaty oraz dostęp do specjalnego oręża. Tutaj uwaga! Gdy kupimy broń ze sklepiku, będzie ona dostępna tylko do końca etapu. Gra na szczęście nie wymusza kupowania czegokolwiek. Poza tym walutę zdobywamy po każdym poziomie. Im lepszy styl gry, tym więcej punktów zdobywamy. Możemy więc uciułać w ten sposób trochę kasy.

Dźwięk stoi na całkiem niezłym poziomie, nie ma się tu za bardzo czego przyczepić. Natomiast aktorzy wypadają dość średnio, co w przypadku Gameloftu można uznać za sukces 🙂

Gdybym miał w tym miejscu skończyć recenzować grę, dałbym 3 gwiazdki. Ale…

Mutliplayer

A ten w N.O.V.A. 3 jest świetny! Gameloft umiejętnie kopiuje rozwiązania z dużych produkcji. Już w poprzedniej odsłonie multi było wciągające, ale teraz mamy jeszcze więcej możliwości. Podczas gry zdobywamy punkty, dzięki którym awansujemy na kolejne poziomy i odblokowujemy dodatkowy sprzęt i umiejętności – perki. Możemy więc odblokować możliwość szybszego przeładowania, mocniejszego pancerza. Możemy też kupować za walutę sprzęty w postaci różnych broni lub np. jetpacka – choć, aby go zdobyć (jest bardzo drogi) trzeba się sporo nagrać. Albo kupić walutę za prawdziwą kasę.

Gra oferuje kilka rodzajów rozgrywek od standardowych typu deathmatch, team-deathmatch czy capture the flag, poprzez różne wariacje na ich temat. Boje toczymy na 6 mapach (tak, wiem że to trochę mało), które różnią się od siebie w sposób znaczny. Niektóre są bardzo duże, gdzie możemy używać pojazdów – tu nowinka, jeden gracz może kierować samochodem, drugi strzalać – czy sterować mechem. Inne zaś stawiają na walkę w bardziej klaustrofobicznych klimatach.

Na mapie może być maksymalnie 12 graczy. Muszę powiedzieć, że gra świetnie radzi sobie z doborem rozgrywki. Na rozpoczęcie zabawy czeka się dosłownie chwilę – przynajmniej wybierając opcję quick match. Gra, gdy nie ma akurat chętnych na dany rodzaj rozgrywki, wrzuca nas tam gdzie coś się dzieje. Przykładowo czasem wybierając team-deatchmatch lądowałem w innym trybie, ale zaliczam to na plus, ponieważ nigdy się przez to nie nudziłem.

Rozgrywka jest emocjonująca i wciągająca. W moim ulubionym trybie drużynowym zawsze świetnie się bawiłem.

Technikalia

Niestety, albo stety dożyliśmy czasów, gdzie gry na smartfony mają określone wymagania sprzętowe. Mimo, że uruchomiłem grę na SGSie to miałem z nią spore problemy. Profilaktycznie na podobnym do mojego sprzęcie radzę zrestartować telefon przed uruchomieniem gry. Dzięki temu N.O.V.A. 3  będzie w stanie zaalokować odpowiednio dużo zasobów i pozwoli na płynną zabawę. W przeciwnym razie będą z tym poważne problemy, freezy, lagi, zwiechy systemu. Nie wiem, jak ma się sytuacja na lepszym sprzęcie, więc dajcie  znać.

Podsumowanie

N.O.V.A. 3 trochę przypomina mi konsolowe produkcje. Ale tylko w jednym – nastawienie się na multiplayer, jako bardziej dopracowaną stronę gry. Niestety znacznie gorszy single player nie pozwala na rekomendacje tym, którzy zjedli zęby na poprzedniej części. Jeśli jednak lubisz mutliplayer, ta gra jest dla ciebie. Pod warunkiem, że nie grałeś w Modern Combat 3 – to po prostu lepsza pozycja.

logo-app
App Name
Developer

Free   

pulsante-google-play-store
pulsante-appbrain
qrcode-app

Podobne artykuły

  • Contra 4: ReduxContra 4: Redux Chyba nie ma gracza, który nigdy by nie grał w Contrę. Ta świetna dwuwymiarowa strzelanka święciła triumfy na rodzimych Pegasusach a dzisiaj jej czwarta odsłona zawitała na Android Market. […]
  • Zombie Wonderland 2Zombie Wonderland 2 Walka z zombiakami jest bardzo często wykorzystywanym motywem w grach. Dlatego nie przypuszczałem, że jakakolwiek produkcja z nieumarłymi w roli głównej potrafi mnie jeszcze czymś […]
  • Six-GunsSix-Guns Lubisz sadzenie marchewek, zbieranie plonów i doglądanie swojej farmy? Tak? To świetnie! Six-Guns to gra dla Ciebie! Przyjemność grania w tą produkcję można porównać do zabawy w Farmville. […]
  • SprinkleSprinkle Pewnie wszyscy zagrywacie się teraz w Angry Birds Space (recenzja wkrótce), więc Sprinkle niekoniecznie zainteresuje was w tej chwili. Ale kiedyś poziomy we Wściekłych Ptakach się skończą […]
  • NOVA 3 – nowy król shooterów już na Androidzie!NOVA 3 – nowy król shooterów już na Androidzie! Gameloft jak obiecał tak zrobił – N.O.V.A. 3 miała się pojawić na Androidach w maju i tak też się stało, koło północy 31 maja grę udostępniono w Google Play. Najnowsza odsłona z serii […]
  • C.H.A.O.SC.H.A.O.S Jeśli szukacie dobrej, dynamicznej strzelanki, ze śmigłowcami w roli głównej – właśnie ją znaleźliście. C.H.A.O.S jest jednak nastawiony głównie na tryb multiplayer, dlatego gracze […]