• grywalność
  • grafika
  • dźwięk

Po raz pierwszy odpalając Flip Riders przeżyłem dość spore zdziwienie, bo od samego początku czułem, że gdzieś to już widziałem… Tak jakby znajome przeszkody, podobna oprawa graficzna – tak, Flip Riders jest grą bardzo podobną do wydanej w ubiegłym roku na PlayStation Store małej gierki Joe Danger. Czy to źle? Wręcz przeciwnie, dzięki temu każdy będzie mógł pograć w tą wyśmienitą grę.

Grę zaczynamy od wyboru postaci. Wszystkich jest 5 lecz od początku 3 z nich są zablokowane, możemy je w każdej chwili dokupić. Każda z nich kosztuje po 0,99USD lecz jestem pewien, że po dłuższej zabawie z grą skuscie się przynajmniej na jedną z nich. Tym bardziej, że nasi kierowcy (jest także dziewczyna) śmigają na różnych maszynach – cross, ścigacz, chopper czy nawet skuter.

Po wybraniu jednego spośród naszych kaskaderów ruszamy do boju. I tutaj zaczyna się najlepsze bo oprócz typowych przeszkód jakie mamy do pokonania np. rampy, autobusy mamy ogrom tych bardziej oryginalnych. Podczas jazdy będziemy unikać paszcz wygłodniałych rekinów, skakać przez płonące obręcze, przeskakiwać przez śmigłowce itp. Bądźcie pewni, że z każdym poziomem odkryjecie co raz to ciekawsze przeszkadzajki. Jakby tego było mało po drodze zbieramy gwiazdki, dzięki którym zdobędziemy większą ilość punktów i odblokujemy nowe trasy. A tych jest całkiem sporo bo ponad 60. Warto także podkreślić fakt, że wybierany na początku gry poziom trudności decyduje o zestawie tras – dla początkujących lub doświadczonych graczy. Trasy w obu poziomach trudności są całkiem inne, w Extreme Riders mamy zarówno więcej różnorodnych lokacji jak i samych tras. Pisałem już o trickach jakie wykonujemy będąc w powietrzu? Nie, otóż o to się nie martwimy, możemy jedynie robić obroty do przodu czy do tyłu a cała reszta wygibasów jest robiona automatycznie przez naszego kierowcę.

flip riders 4

Oprawa graficzna przynajmniej dla mnie jest mocną stroną Flip Riders. Całość to typowe 2,5D czyli poruszamy się tylko w lewo i prawo lecz wszystkie obiekty na trasie są trójwymiarowe. Komiksowa grafika na prawdę prezentuje się świetnie, szkoda tylko, że same tła już nie wyglądają tak efektownie. Dźwięki także są niczego sobie ot typowe dla tego rodzaju gier. Warto wspomnieć, że każdy z motocykli wydaje swoje własne, typowe dla siebie odgłosy silnika.

Czy warto zainteresować się Flip Riders? Z pewnością fanów takiego Trial Xtreme 2 zachęcać nie trzeba chociaż recenzowanej grze bliżej jest jednak do pierwszej części Trial Xtreme to i tak moim skromnym zdaniem bije obie gry na głowę przede wszystkim różnorodnością tras i strasznie wciągającą rozgrywką na najwyższym poziomie. A do tego jest za darmo, bo dodatkowych postaci dokupować przecież nie musimy.

logo-app
App Name
Bad Juju Games, Inc.

Free   

pulsante-google-play-store
pulsante-appbrain
qrcode-app